Wyniki wyszukiwania dla:

Nie uciekajcie!

Latest posts by Dawid Nowak SDB (see all)

Już nikogo nie dziwi fakt, że w Kościele brakuje młodych twarzy. Niepokojąco przyzwyczajamy się do widoku „gasnącego” kościoła w Polsce. Nie trudno zauważyć systemową bezsilność i brak pomysłów, aby młode pokolenie „nie uciekało sprzed ołtarza” zaraz po sakramencie bierzmowania – jeśli tego czasu w ogóle doczeka. Są oczywiście wspólnoty młodzieżowe, które swoim młodzieńczym entuzjazmem dają o sobie jeszcze znać – i to ogromnie cieszy. Jednak to niezwykle nikły procent tych, którzy mogliby doświadczyć niezwykłości wspólnoty Kościoła. Dobrze, jeśli nadal rodzą się w sercach chrześcijan pytania: co jeszcze można zrobić, aby młodzi ludzie „nie uciekali”, a przez świadomy wybór kontynuowali swoją przygodę formacyjną w Kościele.

W Inspektorii Wrocławskiej, po raz pierwszy ponad czterdziestu młodych ludzi powyżej osiemnastego roku życia spotkało się ze sobą we wrocławskim Oratorium Chrystusa Króla, na wspólnym przeżywaniu weekendu formacyjnego na Oratoriadzie 18+. Tematem przewodnim zjazdu było hasło formacyjne dla całego duszpasterstwa młodzieżowego Salezjańskiej Polski: „Spełnia się sen”. Do Wrocławia przyjechała młodzież ze Śląska, Wielkopolski i Dolnego Śląska.

Aby młode pokolenie, które jest formowane w salezjańskich oratoriach miało okazję dalszego rozwoju duchowego, nie tylko w czasie szkoły podstawowej czy średniej, aby nieprzerwanie „spełniał się sen” w charyzmacie salezjańskim, zrodził się pomysł kontynuacji formacji dla młodzieży już pełnoletniej. To właśnie młodzież starsza może stać się zaczynem powrotu swoich rówieśników do wspólnoty.

Taką ideą rzeczywiście żył założyciel salezjanów – św. Jana Bosko. Jego pragnieniem była koncepcja, by to „młodzi wychowywali młodych”. Takie spojrzenie może wypracować w sercach młodzieży chrześcijańskiej wewnętrzną postawę bycia aktywnym i świadomym ewangelizatorem, który jest nie tylko nauczycielem, ale przede wszystkim przyjacielem. Kiedy Młody człowiek rozumiejący, że jest odpowiedzialny za swoich rówieśników może stać się bardziej świadomym i zaangażowanym członkiem wspólnoty Kościoła.

Pragnienie ks. Bosko miało się urzeczywistnić podczas „Oratoriady 18+”. Przeprowadzenie młodych – pełnoletnich przez panele tematyczne miały poruszyć serca i wzbudzić pragnienie działania na rzecz wspólnoty. Spotkania z ludźmi na akcji „Żywa Książka” pokazywały uczestnikom, jak bardzo chrześcijanie mogą na różnych płaszczyznach życia budować pozytywny wizerunek Kościoła, jak mogą zdrowo, umiejętnie i nienachalnie wpływać na swoje otoczenie. Młodzi mogli spotkać się z trenerem kalisteniki, migającą siostrą, rodziną adopcyjną, nawróconymi gangsterami, egzorcystą oraz młodą misjonarką. Mocnym punktem spotkania był również panel z psychoterapeutom, który odkrywał tajemnicę ludzkiego snu, jego wpływu na decyzje zdrowie i relacje. Wobec osobistego świadectwa zaproszonych gości nie można było przejść obojętnie. Historia każdej „Żywej Książki” motywowała młodzież pełnoletnią do podjęcia konkretnych postanowień na rzecz aktywnego bycia w Kościele. Nie brakowało pytań, zdziwień i wzruszeń.

Dla ks. Bosko istotą rozwijania wszelakich umiejętności i talentów, zdobywania szerokiej wiedzy i nabywania rozmaitych informacji, zawsze miały prowadzić do kontaktu z żywym Bogiem. Toteż na Oratoriadzie 18+ uczestnicy przede wszystkim mogli zaprzyjaźnić się z Jezusem podczas adoracji, nabożeństwa pokutnego i uwielbienia. Święty Założyciel mawiał, że „naszym wsparciem są zawsze: radość, modlitwa i Eucharystia”. Dlatego ogromnie cieszy widok młodych ludzi klęczących, uwielbiających i śpiewających dla Pana.

Po takich spotkaniach nabiera się głębokiego przekonania, że nie wszystko jeszcze stracone, że Kościół może i ma nadal wiele do zrobienia i do zaoferowania. Zapewne nie unikniemy „odpływu młodych” ze wspólnoty, ale każda forma i każda próba bycia przy nich i z nimi jest absolutnie na wagę złota. Nie uciekajcie – to prośba nie tylko do młodzieży, ale także do nas ludzi Kościoła! Nie uciekajmy od szukania sposobu, by młodzi mogli odnaleźć siebie, drugiego człowieka, Boga – czyli szczęścia.

Na koniec ewangelizacyjne pragnienie ks. Bosko: „Dałbym wszystko, by pozyskać serca młodzieży, by w ten sposób podarować je Panu…”