Młodzi na formacji
- Rekolekcje powołaniowe 2026 - 1 czerwca 2026
- Dziękczynienie za jubileusz Salezjanów Współpracowników - 25 maja 2026
- Nowa obecność salezjanów na Górze Iglicznej - 22 maja 2026
Tegoroczny FSM pod hasłem ,, Spełnia się sen” rozpoczął się już w Twardogórze, w której się zebrali wszyscy uczestnicy i kadra. Następnie wyruszyliśmy drogę do Chełstowa, czyli miejsca, w którym męska część spędzała to wydarzenie. Dziewczyny formowały się w Twardogórze w obecności Sióstr Salezjanek z Inspektorii Wrocławskiej. Mieliśmy do przebycia około 3 kilometrów, co przeliczeniu dało nam niecałej godziny na rozmowy, ale też np. dla mnie i może dla niektórych był to czas na wyciszenie i takie wejście mentalne w okres FSM-u. Po przybyciu mieliśmy czas na rozpakowanie się. Następnie była kolacja, a po niej integracja, która m.in. pomogła nam poznać imiona wszystkich uczestników. Na sam koniec przyszedł czas na adorację, na której mieliśmy możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i wielbić Pana Boga. Pod koniec każdy dostał krzyż; mały ale z wielkim przeznaczeniem, ponieważ z tyłu był zapisany fragment z Ewangelii wg. św. Jana o Dobrym Pasterzu. Na przodzie był wizerunek pasterza ze swoimi owcami. Po nabożeństwie odśpiewaliśmy apel i usłyszeliśmy słówko od kleryka Grzegorza.
Drugi dzień zaczęliśmy poranną rozgrzewką, zaczęła się od biegania, a zakończyła na rozciąganiu. Następnie po przerwie na prysznic i śniadaniu odbyły się warsztaty prowadzone przez p. Marcina składające się na 2 części: 1 to był temat o naszych marzeniach; jakie są rodzaje marzeń i jak dążyć do ich spełnienia. Cześć 2 była o żywiołach ludzkich i o funkcjonowaniu szczególnie każdego mężczyzny. Każdy po tych zajęciach był bardzo pozytywnie nastawiony. Mi osobiście się podobały ponieważ wyciągnąłem z nich dużo nowych rzeczy. Następnym punktem dnia były zawody strzeleckie. Mogliśmy nauczyć się obsługi wiatrówki i rywalizować ze sobą kto więcej zdobędzie punktów na tarczy. Także mieliśmy możliwość poznana różnych rodzajów amunicji. Po tym uczestniczyliśmy w zabawie organizowanej przez naszych kleryków, czyli flagi. Wtedy spędziliśmy dużo czasu w lesie. Każdy dobrze się bawił. Po kolacji mieliśmy przygotowanie do Mszy Świętej, a po nich samą Eucharystię, której przewodniczył i głosił kazanie ksiądz Paweł. Wieczorem odbyła się ,,Biesiada”, na której były kiełbaski z grilla, rozmowy oraz największa atrakcja tego wieczoru, czyli tworzenie własnych szant. Podzieliliśmy się na cztery grupy i poprzez podane dwa losowe słowa, każda drużyna musiała stworzyć własną zwrotkę i później ją zaśpiewać. Na zakończenie dnia odmówiliśmy różaniec z rozważeniami tajemnicy bolesnej. Po nim zaśpiewaliśmy apel i swoje słówko powiedział Kleryk Szymon. Tak minęła sobota.
W dzień wyjazdu po modlitwach porannych był czasem podsumowania, na którym każdy podzielił się swoimi refleksjami i wrażeniami z FSM-u. Także był czas na podziękowanie sobie nawzajem za ten czas. Następnie pakowanie, po którym wybraliśmy się na Mszę, w której uczestniczyli również parafianie. W tej uroczystej liturgii celebransem był ksiądz Mikołaj, który również głosił kazanie. Po Mszy udaliśmy się do Twardogóry, kończąc ten piękny czas spędzony na FSM-ie.
Moim zdaniem ten wyjazd był dobrym czasem na poznanie nowych osób, a także moment na spotkanie się ze znajomymi. Zdobyłem nową wiedzę poprzez warsztaty, mogłem się wyciszyć i poczuć swoją wartość. Jednak najważniejsze z tych wszystkich była moja relacją z Panem Bogiem czy to na adoracji, czy na mszy bądź też na różańcu, ponieważ odkąd jeżdżę na FMS-y to z każdym takim moja relacją z Bogiem zmienia się na lepsze i to jest dla mnie piękne doświadczenie.
Szymon Budka (FSM dla mężczyzn)








